
Jak już pisaliśmy, nieprowadzenie sprzedaży umożliwia schowanie kasy fiskalnej w szafie i brak sporządzania raportów dobowych czy nawet miesięcznych. Zawieszając działalność, tak właśnie jest. Czasem jednak mimo tego, trzeba odkurzyć kasę fiskalną i wprowadzić na niej pewne dokonane transakcje – jak na przykład przyjęcie zaliczki na poczet przyszłych przychodów.
Zawieszenie działalności – co wolno, a co nie
O zawieszeniu działalności możemy przeczytać w Prawie przedsiębiorców – ustawie z dnia 6 marca 2018 r. W jej trakcie nie możemy osiągać przychodów jako takich, czyli wystawiać faktur i przyjmować zapłaty, która jest z nimi związana. Możemy jednak wykonywać inne czynności:
- zabezpieczać źródło przychodów,
- przyjmować należności powstałe przed zawieszeniem,
- zbywać wyposażenie i środki trwałe,
- osiągać przychody finansowe.
Oznacza to, że co do zasady nie przerywamy prowadzenia działalności, a jedynie ją stopujemy pod względem wystawiania nowych faktur i przyjmowania za nie zapłaty.
Zaliczki a zawieszenie działalności – przykład z życia
Jako przykładem posłużymy się prawdziwym przedsiębiorstwem, które złożyło prośbę o interpretację indywidualną. Firma zajmuje się krótkotrwałym zakwaterowaniem w sezonie letnim. Jesienią i zimą przez okres 6 miesięcy przedsiębiorstwo jest zawieszone. W tym czasie jednak przyjmują zaliczki przelewem na poczet przyszłego wynajmu. Przede wszystkim musimy powiedzieć, że jak najbardziej można pobierać taką formę przedpłaty – nawet przy wstrzymanej działalności. Jest to forma zabezpieczenia źródła przychodów. Firma musi także regularnie składać deklaracje podatkowe i odprowadzać należny podatek – niezależnie od stanu prowadzenia przedsiębiorstwa. Drugą część zapłaty klienci dostarczają gotówką przed momentem zameldowania w swojej kwaterze.
Co z kasą fiskalną?
Przytoczona wyżej firma miała jeszcze jedno zapytanie dotyczące kasy fiskalnej, a dokładnie obowiązku rejestrowania tych zaliczek. Działają wszystkie zasady znane z klasycznych zwolnień z konieczności posiadania urządzenia fiskalnego. Może to być zwolnienie podmiotowe ze względu na limit osiąganych obrotów (20 tysięcy złotych) lub sprzedaż pewnych towarów czy usług. Z drugiej strony zwolnienie jest niemożliwe, jeśli specjalizujemy się usługami:
- przewozu osób,
- naprawy silników,
- wymiany opon,
- gastronomicznymi,
- fryzjerskimi, kosmetycznymi i kosmetologicznymi.
Pełna lista jest dostępna w Rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2018 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących. Całe szczęście dla naszej firmy, usługi hotelarskie nie są na tej liście. Jeśli jednak obrót 20 tysięcy został już przekroczony, zostaje jeszcze jeden sposób na uniknięcie ewidencjonowania na kasie fiskalnej online.
Zwolnienie ze względu na sposób zapłaty
Nie ma konieczności instalowania kasy fiskalnej, jeśli zapłata w całości zostałaby dokonana za pomocą poczty, banku czy SKOK-u na rachunek bankowy podatnika. Dodatkowo z ewidencji musi jasno wynikać, jakiej czynności zapłata dotyczyła. I tutaj niestety nie mamy dobrych wiadomości dla opisanego przez nas przedsiębiorstwa. Choć zaliczka była dokonywana przelewem, to pozostałą kwotę przedsiębiorstwo dostawało w gotówce. W Rozporządzeniu z kolei jasno jest napisane, że całość zapłaty musi zostać uiszczona bezgotówkowo. Firma rozdziela ją na dwie części o różnym sposobie płatności. Tym samym firma nie może skorzystać ze zwolnienia z posiadania kasy fiskalnej.
Nawet zawieszenie działalności nie sprawia, że unikamy konieczności ewidencjonowania na kasie fiskalnej. Musimy w dalszym ciągu pamiętać o tym obowiązku i pilnować wykonywania obowiązkowych raportów dobowych i miesięcznych.